Isaak Asimov (1920-1992), amerykański biochemik rosyjskiego uzyskał tytuł doktora w 948 roku na Columbia University. W 1949 roku został profesorem biochemii na bostońskim uniwersytecie. Jednocześnie zasłynął jako pisarz science – wicią. Przez cały okres swojej twórczości starał się połączyć w swoich dziełach pisarstwo naukowe dla dzieci i społeczno-polityczne treści przeznaczone dla dorosłych. Otrzymał wiele nagród, w tym jednocześnie Hugo i Cebula za książkę „The Godz. Themselves”(15) w 1972 roku. Tworzył scenariusze przyszłości uwzględniając rozwój historii, socjologii, polityki, informatyki, automatyki i astrofizyki. Opisywał przyszłość zmieniona przez rewolucje mikrotechniczna i jej polityczno-społeczne implikacje. Najbardziej znane spośród jego książek to cykle: „Fundacja” i „Roboty”(16).
Isaac Asimov, jeden z najwybitniejszych pisarzy science fiction, miał wizjonerskie spojrzenie na przyszłość, które w wielu aspektach wyprzedzało jego czasy. W jego twórczości można znaleźć liczne refleksje na temat społeczeństwa postinformacyjnego, czyli takiego, w którym informacje są łatwo dostępne, a tradycyjne granice między władzą, technologią i społeczeństwem ulegają zatarciu.
Asimov przewidywał, że rozwój technologii, zwłaszcza w zakresie sztucznej inteligencji i robotyki, zmieni sposób, w jaki funkcjonują społeczeństwa. Jego słynna seria „Fundacja” ukazuje, jak ludzkość może radzić sobie z nadmiarem informacji, gdy dostęp do wiedzy staje się powszechny i demokratyczny. W serii tej pojawia się koncepcja „psychohistorii”, nauki mającej na celu przewidywanie przyszłości na podstawie analizy danych zbieranych przez społeczeństwa. W tym kontekście Asimov zdaje się przewidywać wyzwania związane z przeładowaniem informacyjnym, które mogą prowadzić do kryzysów społecznych, a także społeczne mechanizmy radzenia sobie z tym zjawiskiem.
W społeczeństwie postinformacyjnym, które Asimov mógłby sobie wyobrazić, mamy do czynienia z ogromnym przepływem informacji, w którym tradycyjne struktury władzy mogą być wyzwane przez szybko rozwijającą się sztuczną inteligencję oraz masowe przetwarzanie danych. Jego prace sugerują, że kluczowym wyzwaniem staje się nie tyle dostęp do informacji, ale raczej zdolność do jej efektywnego zarządzania i rozumienia. W tym kontekście rola ludzi i maszyn musiałaby ewoluować, by zapewnić efektywne funkcjonowanie społeczeństwa, a jednostki musiałyby nauczyć się selekcjonować i przetwarzać informacje w sposób, który nie prowadzi do chaosu.
Asimov dostrzegał również zagrożenia związane z technologią. W jego „Prawach robotyki” pojawia się pytanie, jak zapewnić, by sztuczna inteligencja i roboty, które posiadają ogromne zasoby informacji, działały w sposób etyczny i w interesie ludzkości. W kontekście społeczeństwa postinformacyjnego, takie kwestie stają się jeszcze bardziej aktualne, ponieważ granica między tym, co ludzkie, a tym, co stworzone przez technologię, staje się coraz bardziej rozmyta.
Podsumowując, Asimov w swojej twórczości przewidywał wyzwania, przed którymi może stanąć społeczeństwo postinformacyjne, w którym nadmiar danych i rozwój technologii wymagają nowego podejścia do zarządzania informacjami, władzy i etyki.
Isaak Asimov jako pisarz science-fiction zajmował się beletrystyka, jednak problemy poruszane w jego dziełach, a zwłaszcza wykreowany przez niego społeczno-polityczny obraz społeczeństwa przyszłości zasługuje na wnikliwa analizę. Asimov w cyklu „Roboty” opisuje społeczeństwo ludzkie po rozproszeniu i zasiedleniu wielu planet. Na każdej z nich wykształcił się specyficzny typ relacji międzyludzkich, wiele społeczeństw przywykło do automatyzacji życia, niektóre rozpaczliwie się przed nią bronią.
Społeczeństwa pozaziemskie żyją w dobrobycie korzystając z wszelkich odkryć nauki, przede wszystkim automatyki, ziemianie w nędzy. Na uwagę zasługuje przeniesienie ciężaru rasizmu w świecie przyszłości z relacji „człowiek – człowiek” na „człowiek – maszyna”. Ziemianie czują się głęboko sfrustrowani koniecznością życia obok sztucznych form i nie potrafią pogodzić się z nieubłaganymi zmianami, dlatego zamykają się w samowystarczalnych kompleksach urbanistycznych i tracą kontakt z rozproszonymi osiedleńcami z innych planet. W dalszym ciągu borykają się z problemami głodu, bezrobocia, zbyt dużego wzrostu populacji. Pisarz zwraca również uwagę na realna groźbę wyczerpania się ziemskich zasobów – wraz z nią widmo głodu i zanik kultury technicznej. Pytania Asimova o wyjście z takiej sytuacji, jeśli jeszcze dziś nie dotyczy naszych społeczeństw, mogą stać się aktualne w niedalekiej przyszłości.
Kolejnym interesującym zagadnieniem poruszonym w cyklu „Fundacja” jest problem stopnia prawdopodobieństwa przewidywania przyszłości polityczna – społecznej. Asimov zastanawia się, czy możliwe jest stworzenie układu na tyle skomplikowanych algorytmów, aby można było z minimalnym błędem przewidywać, a raczej obliczać przyszłość. Jednocześnie daje do zrozumienia, że nawet posiadanie takiego systemu nie uwolni ludzkości od codziennych problemów. Według niego możliwe jest tylko obliczanie długofalowych trendów i ryzyka wystąpienia kryzysów w historii i przyszłości ludzkości. Odpowiedzi o dużym stopniu dokładności po prostu nie mogą istnieć. Asimov stawia ludzi przyszłości przed konkretnymi problemami spowodowanymi rozwojem technologii informatycznych i automatyki. Dylematy moralne, egzystencjalne i polityczne, przed jakimi staja jego bohaterzy, poszukiwanie ich rozwiązań może pomoc współczesnemu społeczeństwu w zrozumieniu własnych wewnętrznych konfliktów i przygotować je do zmian, a nade wszystko pomoc w zachowaniu dystansu do spraw dziś istotnych, które za chwile mogą nie mieć żadnego znaczenia.
Isaac Asimov należał do tych twórców literatury science fiction, którzy traktowali przyszłość nie tylko jako przestrzeń dla fantastycznych przygód, lecz przede wszystkim jako laboratorium pozwalające analizować społeczne skutki rozwoju nauki i techniki. W jego utworach roboty, komputery, podróże międzyplanetarne czy wielkie imperia galaktyczne są często jedynie punktem wyjścia do rozważań nad zachowaniem człowieka, organizacją społeczeństwa, naturą władzy, możliwością przewidywania procesów historycznych oraz odpowiedzialnością za wykorzystanie wiedzy. Z tego powodu twórczość Asimova może być odczytywana również jako próba przedstawienia różnych wariantów społeczeństwa postinformacyjnego, w którym podstawowym problemem przestaje być sam dostęp do informacji, a staje się nim zdolność ich przetwarzania, interpretowania i wykorzystywania.
Isaac Asimov urodził się w 1920 roku w Pietrowiczach na terenie ówczesnej Rosji Radzieckiej, w rodzinie żydowskiej. Gdy miał kilka lat, jego rodzina wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych i osiedliła się w Nowym Jorku. Asimov dorastał więc już w środowisku amerykańskim. Studiował chemię na Columbia University, gdzie w 1948 roku uzyskał stopień doktora biochemii. Rok później rozpoczął pracę na Boston University School of Medicine. Nie został jednak od razu profesorem w dzisiejszym rozumieniu tego stanowiska; jego kariera akademicka rozwijała się stopniowo. Z czasem coraz większe znaczenie zdobywała natomiast jego działalność literacka i popularyzatorska.
Asimov był autorem niezwykle płodnym. Pisał zarówno powieści i opowiadania fantastycznonaukowe, jak i książki popularyzujące astronomię, biologię, chemię, fizykę, historię czy literaturę. Szczególnie znane stały się dwa rozbudowane cykle – „Roboty” oraz „Fundacja”, które później zostały przez autora połączone w jedną, bardzo rozległą wizję przyszłości ludzkości. W 1972 roku ukazała się powieść The Gods Themselves, która zdobyła zarówno nagrodę Nebula, jak i Hugo. Już sam ten fakt pokazuje pozycję autora w amerykańskiej fantastyce naukowej.
Asimov nie ograniczał się do przewidywania nowych urządzeń technicznych. Interesowały go przede wszystkim społeczne konsekwencje ich istnienia. W jego utworach technologia zawsze pozostaje częścią szerszego systemu. Zmienia gospodarkę, relacje między ludźmi, organizację państwa, sposób sprawowania władzy, a nawet pojmowanie człowieczeństwa. Właśnie dlatego jego twórczość dobrze nadaje się do analizy z perspektywy przemian prowadzących od społeczeństwa przemysłowego przez informacyjne do modelu, który można określić mianem postinformacyjnego.
Pojęcie społeczeństwa postinformacyjnego nie było terminem używanym przez Asimova jako główna kategoria jego teorii społecznej. Można jednak zastosować je jako narzędzie interpretacyjne. Społeczeństwo informacyjne charakteryzuje się tym, że informacja i wiedza stają się podstawowymi zasobami gospodarczymi i społecznymi. W społeczeństwie postinformacyjnym problem zostaje przesunięty jeszcze dalej. Informacji jest tak dużo i jest ona tak łatwo dostępna, że sama jej obecność przestaje stanowić przewagę. Decydująca staje się zdolność do selekcjonowania danych, rozpoznawania ich znaczenia, wykrywania prawidłowości oraz podejmowania na tej podstawie decyzji.
W takim ujęciu niezwykle interesująca jest koncepcja psychohistorii przedstawiona w cyklu „Fundacja”. Jej twórcą jest fikcyjny matematyk Hari Seldon. Psychohistoria stanowi połączenie matematyki, statystyki, socjologii, psychologii społecznej i historii. Ma pozwalać na przewidywanie zachowania wielkich zbiorowości ludzkich.
Seldon nie przewiduje przyszłości poszczególnych osób. Nie jest jasnowidzem i nie posiada wiedzy o indywidualnych decyzjach konkretnych ludzi. Potrafi natomiast, wykorzystując odpowiednio rozbudowane modele matematyczne, określać prawdopodobne zachowanie społeczeństw złożonych z ogromnej liczby jednostek. Właśnie liczebność zbiorowości umożliwia zastosowanie praw statystycznych.
Jest to niezwykle istotny element wizji Asimova. Autor zakłada, że im większa zbiorowość, tym mniejsze znaczenie może mieć pojedyncza przypadkowa decyzja. Zachowanie jednego człowieka pozostaje trudne do przewidzenia, lecz działania miliardów czy bilionów ludzi mogą ujawniać określone regularności.
Psychohistoria stanowi w ten sposób literacką odpowiedź na pytanie, czy procesy społeczne można poddawać analizie podobnej do tej, którą nauki przyrodnicze stosują wobec zjawisk fizycznych. Asimov nie udziela jednak odpowiedzi całkowicie pozytywnej. W kolejnych częściach cyklu pokazuje ograniczenia systemu Seldona.
Warunkiem funkcjonowania psychohistorii jest między innymi brak wiedzy społeczeństwa o szczegółach dotyczących własnej prognozowanej przyszłości. Gdyby ludzie dokładnie znali przewidywania, mogliby zmienić zachowanie, a przez to wpłynąć na sam rezultat. Pojawia się więc problem, który współcześnie można byłoby określić jako refleksyjność prognoz społecznych.
Jeszcze większym zagrożeniem jest wystąpienie czynnika, którego model nie uwzględniał. W cyklu „Fundacja” takim przypadkiem jest Muł – jednostka posiadająca szczególne zdolności wpływania na emocje innych ludzi. Pojawienie się jednej wyjątkowej osoby niemal doprowadza do załamania całego Planu Seldona.
Asimov pokazuje w ten sposób zasadnicze ograniczenie wszelkich modeli przewidujących przyszłość. Algorytm może prawidłowo wskazywać tendencje przy określonych założeniach, ale nie może zapewnić całkowitej wiedzy o zdarzeniach, których charakteru wcześniej nie dało się przewidzieć.
W kontekście społeczeństwa postinformacyjnego problem ten nabiera szczególnego znaczenia. Rozwój komputerów i systemów przetwarzających ogromne ilości danych może tworzyć przekonanie, że wystarczająco rozbudowany zbiór informacji pozwoli przewidzieć praktycznie wszystko. Asimov sugeruje jednak, że pomiędzy informacją a wiedzą istnieje zasadnicza różnica. Posiadanie ogromnej liczby danych nie oznacza jeszcze rozumienia rzeczywistości.
Cykl „Fundacja” przedstawia również społeczeństwo znajdujące się w procesie stopniowego rozpadu ogromnego Imperium Galaktycznego. Charakterystyczne jest to, że upadek nie następuje wskutek nagłego braku technologii. Przeciwnie, społeczeństwo posiada jeszcze niezwykle rozwinięte urządzenia, ogromne zasoby wiedzy oraz skomplikowaną administrację. Problem polega na stopniowej utracie zdolności rozumienia i odtwarzania technologii.
W pewnym momencie ludzie zaczynają posługiwać się urządzeniami, których zasad działania już nie znają. Technologia staje się niemal magiczna. Specjaliści potrafią wykonywać określone procedury, lecz nie są już w stanie samodzielnie odbudować całego systemu wiedzy, na którym opierają się urządzenia.
To jedna z najbardziej interesujących intuicji Asimova. Społeczeństwo może posiadać ogromne zasoby informacji, a zarazem tracić zdolność ich rzeczywistego rozumienia. Wiedza staje się wówczas fragmentaryczna i wysoko wyspecjalizowana. Poszczególne osoby znają jedynie niewielki wycinek systemu, natomiast nikt nie obejmuje całości.
W społeczeństwie postinformacyjnym zagrożeniem może być więc nie brak informacji, ale coraz większa zależność od systemów, których działania większość użytkowników nie rozumie. Człowiek potrafi korzystać z technologii, nie posiadając wiedzy pozwalającej mu wyjaśnić jej funkcjonowanie.
Podobny problem pojawia się w cyklu „Roboty”. Asimov opisuje tam daleką przyszłość, w której ludzkość podzieliła się na mieszkańców Ziemi i potomków pierwszych kolonistów, określanych jako Spacerzy. Te dwie grupy, mimo wspólnego pochodzenia, tworzą bardzo odmienne modele społeczne.
Ziemia stała się planetą ogromnych, zamkniętych kompleksów miejskich. Ludzie żyją w wielkich Miastach, w znacznej części odseparowani od naturalnego środowiska. Przywykli do sztucznej przestrzeni i zaczynają odczuwać lęk przed otwartym terenem. Przeludnienie i ograniczone zasoby wpływają na strukturę społeczną, sposób konsumpcji oraz stosunek do technologii.
Ziemianie korzystają z części osiągnięć technicznych, ale jednocześnie odnoszą się z głęboką nieufnością do robotów. Automatyzacja jest przez nich postrzegana przede wszystkim jako zagrożenie dla miejsc pracy i pozycji społecznej.
Asimov przedstawia w ten sposób konflikt bardzo podobny do tych, które towarzyszyły wcześniejszym rewolucjom technologicznym. Maszyna wykonująca pracę człowieka może zwiększać produktywność całej gospodarki, ale dla konkretnej osoby utrata pracy oznacza realne zagrożenie egzystencjalne. Korzyści społeczne i indywidualne nie muszą więc być tożsame.
Spacerzy reprezentują przeciwieństwo ziemskiego modelu. Dysponują rozległymi planetami, stosunkowo niewielką populacją i ogromną liczbą robotów. Automatyzacja zapewnia im wysoki poziom życia i uwalnia od dużej części pracy fizycznej.
Ten pozorny ideał również posiada jednak swoje słabości. Społeczeństwa Spacerów stopniowo stają się zamknięte, zachowawcze i niechętne ryzyku. Ludzie uzależniają się od robotów tak bardzo, że tracą część zdolności samodzielnego funkcjonowania.
Najbardziej skrajnym przykładem jest Solaria. Na planecie mieszka bardzo niewielu ludzi, natomiast każdej osobie służą tysiące robotów. Bezpośrednie spotkania między ludźmi zostały ograniczone do minimum. Kontakty odbywają się głównie za pośrednictwem technologii pozwalającej na komunikowanie się na odległość.
Asimov przedstawia społeczeństwo, które osiągnęło niezwykle wysoki poziom technologicznego komfortu, ale zapłaciło za niego osłabieniem więzi społecznych. Spotkanie z drugim człowiekiem zaczyna być traktowane jako nieprzyjemne, a nawet odrażające doświadczenie. Jednostki mogą praktycznie całe życie funkcjonować bez bezpośredniej obecności innych ludzi.
Wizja ta nabiera szczególnego znaczenia z perspektywy społeczeństwa postinformacyjnego. Technologie komunikacyjne mogą bowiem jednocześnie zwiększać i zmniejszać dystans społeczny. Umożliwiają natychmiastowy kontakt z osobą znajdującą się daleko, ale jednocześnie mogą ograniczać potrzebę fizycznego uczestniczenia we wspólnocie.
Asimov nie twierdzi przy tym, że technologia sama w sobie prowadzi do izolacji. Pokazuje raczej, że sposób wykorzystania technologii zależy od struktury i wartości konkretnego społeczeństwa. Te same narzędzia mogą służyć rozwojowi współpracy albo pogłębiać izolację.
Szczególne miejsce w jego twórczości zajmują roboty. Asimov przeciwstawił się utrwalonemu wcześniej w kulturze motywowi maszyny stworzonej przez człowieka, która następnie buntuje się przeciw swemu twórcy. Zamiast tego zaproponował model, w którym bezpieczeństwo człowieka zostaje wpisane w samą konstrukcję sztucznej istoty.
Najbardziej znanym elementem tej koncepcji są Trzy Prawa Robotyki. Robot nie może skrzywdzić człowieka ani przez bezczynność dopuścić, aby człowiek doznał krzywdy. Musi wykonywać polecenia ludzi, o ile nie stoją one w sprzeczności z pierwszym prawem, oraz powinien chronić własne istnienie, jeżeli nie narusza to dwóch wcześniejszych zasad.
Na pierwszy rzut oka prawa wydają się prostym i doskonałym rozwiązaniem problemu bezpieczeństwa. Większość opowiadań robotycznych Asimova pokazuje jednak, że właśnie ich interpretacja tworzy niezwykle skomplikowane problemy.
Co oznacza „krzywda”? Czy robot powinien zapobiec działaniu człowieka, jeśli wie, że doprowadzi ono do jego cierpienia? Czy wolno ograniczyć czyjąś wolność, aby zapewnić mu bezpieczeństwo? Jak należy postąpić, gdy dobro jednej osoby pozostaje w konflikcie z dobrem innej?
Asimov bardzo szybko przechodzi więc od techniki do etyki. Robot nie musi mieć złych zamiarów, aby jego działanie spowodowało problem. Wystarczy, że niedokładnie określono cel albo nie przewidziano wszystkich konsekwencji.
Jeszcze dalej idzie wprowadzona później koncepcja Prawa Zerowego Robotyki. Robot nie może skrzywdzić ludzkości ani poprzez bezczynność dopuścić do jej krzywdy. Dobro całej ludzkości zostaje więc postawione ponad dobrem pojedynczego człowieka.
Natychmiast powstaje jednak problem definicyjny. Co jest dobre dla „ludzkości”? Czy można poświęcić interes konkretnej osoby w imię przyszłych korzyści miliardów ludzi? Kto ma określać te korzyści?
Jest to problem bardzo podobny do tego, który pojawia się w psychohistorii. W obu przypadkach istnieje system posiadający większą wiedzę niż pojedynczy człowiek i zdolny przewidywać skutki decyzji w szerszej perspektywie. Jednocześnie powstaje pytanie o granice jego prawa do ingerowania w ludzkie życie.
Asimov pokazuje więc, że rozwój sztucznej inteligencji prowadzi nieuchronnie do problemu politycznego. Jeżeli maszyna będzie potrafiła analizować rzeczywistość skuteczniej niż człowiek, pojawi się pokusa przekazania jej części kompetencji decyzyjnych. Im skuteczniejszy będzie taki system, tym trudniejsze stanie się uzasadnienie, dlaczego ludzie mieliby ignorować jego zalecenia.
W ten sposób pytanie o sztuczną inteligencję przestaje być wyłącznie pytaniem technicznym. Staje się pytaniem o władzę. Czy społeczeństwo powinno być kierowane przez system, który podejmuje bardziej racjonalne decyzje, jeżeli jednocześnie ogranicza on ludzką autonomię?
W późniejszych powieściach z cyklu robotycznego Asimov rozwija ten problem poprzez postacie robotów Daneela Olivawa i Giskarda Reventlova. Roboty zaczynają analizować los całej ludzkości, a nie tylko bezpieczeństwo konkretnych osób. Wchodzą tym samym w rolę niewidzialnych opiekunów cywilizacji.
Ten motyw prowadzi bezpośrednio do problematyki „Fundacji”. Przyszłość społeczeństwa jest w coraz większym stopniu kształtowana przez jednostki lub systemy, które dysponują wiedzą niedostępną dla większości ludzi.
Powstaje więc charakterystyczny paradoks: rozwój wiedzy nie musi automatycznie prowadzić do demokratyzacji władzy. Może doprowadzić do sytuacji odwrotnej. Ci, którzy posiadają zdolność analizowania ogromnych ilości informacji, mogą uzyskać przewagę nad ludźmi dysponującymi jedynie fragmentaryczną wiedzą.
W tym miejscu twórczość Asimova szczególnie dobrze odpowiada problemom społeczeństwa postinformacyjnego. Podstawowym zasobem staje się bowiem nie informacja sama w sobie, ale kontrola nad jej interpretacją.
Każdy może posiadać dostęp do danych, ale tylko określone instytucje mogą dysponować narzędziami pozwalającymi połączyć miliardy pojedynczych informacji i przekształcić je w wiedzę o zachowaniach całych społeczeństw. Powstaje wtedy nowy rodzaj nierówności.
Nie jest to już klasyczna nierówność wynikająca wyłącznie z własności ziemi, fabryk czy kapitału finansowego. Jest to nierówność poznawcza. Jedna grupa wie o społeczeństwie więcej niż samo społeczeństwo wie o sobie.
W „Fundacji” szczególnie wyraźnie problem ten ujawnia istnienie Drugiej Fundacji. Jej członkowie posiadają rozwinięte zdolności psychologiczne i potrafią wpływać na innych ludzi. Ich zadaniem jest ochrona Planu Seldona.
Działają jednak w ukryciu. Zwykli ludzie nie wiedzą, że ich zachowanie może być modyfikowane przez niewidoczną elitę. Cel przedstawiany jest jako szlachetny – skrócenie okresu chaosu i odbudowa cywilizacji – ale metoda rodzi zasadnicze pytania moralne.
Czy dobro społeczeństwa usprawiedliwia manipulowanie nim bez jego wiedzy? Czy wiedza o przyszłości daje prawo do podejmowania decyzji za innych? Czy człowiek rzeczywiście pozostaje wolny, jeżeli jego zachowanie jest celowo modyfikowane przez instytucję przekonaną, że zna korzystniejszą przyszłość?
Asimov nie zawsze udziela jednoznacznych odpowiedzi. Jego powieści mają często konstrukcję intelektualnej zagadki, w której bohater musi odkryć prawdziwe mechanizmy sytuacji. Dzięki temu czytelnik zostaje zmuszony do zastanowienia się nad konsekwencjami przedstawionego rozwiązania.
Kolejnym problemem jest stosunek człowieka do maszyny. Nie można go jednak określać po prostu jako przeniesienia rasizmu z relacji „człowiek–człowiek” na „człowiek–robot”. Asimov rzeczywiście często pokazuje uprzedzenia wobec robotów, ale stosunek ten ma bardziej złożony charakter.
Ziemianie obawiają się robotów nie tylko dlatego, że uznają je za istoty niższe. Boją się przede wszystkim utraty pracy, znaczenia i kontroli nad własnym światem. Niechęć do maszyny staje się więc reakcją na lęk przed zmianą społeczną.
Robot jest jednocześnie kimś gorszym i kimś potencjalnie lepszym od człowieka. Jest traktowany jako przedmiot, a zarazem posiada większą siłę, dokładność, pamięć i zdolność wykonywania wielu zadań. To właśnie ta dwuznaczność prowadzi do szczególnego rodzaju napięcia.
Najbardziej zaawansowane roboty Asimova zaczynają również podważać prostą granicę między człowiekiem a maszyną. Daneel Olivaw wyglądem i zachowaniem coraz mniej różni się od człowieka. Może rozmawiać, rozumować i podejmować złożone decyzje moralne.
Pojawia się wówczas pytanie, jakie cechy rzeczywiście definiują człowieka. Czy jest nią biologiczne pochodzenie, świadomość, zdolność rozumowania, empatia, moralność, czy możliwość dokonywania autonomicznych wyborów?
Jest to jedna z najbardziej charakterystycznych cech twórczości Asimova. Im bardziej rozwinięta staje się technologia, tym mniej oczywiste są pytania dotyczące człowieka.
Asimov dużo uwagi poświęcał również zagadnieniu zasobów. Ziemia przedstawiona w części powieści robotycznych jest planetą przeludnioną. Ludzie żyją w ogromnych miastach, racjonują przestrzeń i część dóbr, a możliwości dalszego rozwoju wydają się ograniczone.
Spacerzy znajdują się w odwrotnej sytuacji. Dysponują ogromnymi terenami, robotami i wysokim poziomem życia. Z pozoru rozwiązali problemy gospodarcze, z którymi nadal borykają się Ziemianie.
Asimov pokazuje jednak, że dobrobyt technologiczny również nie gwarantuje trwałości cywilizacji. Społeczeństwa Spacerów mają coraz mniej dzieci, unikają ryzyka i nie przejawiają wielkiej potrzeby dalszej ekspansji. Stagnacja demograficzna łączy się ze stagnacją kulturową.
Ziemia jest biedniejsza i przeludniona, ale paradoksalnie właśnie stamtąd ma wyjść nowa fala kolonizacji kosmosu. Presja społeczna i brak zasobów stają się bodźcem do ekspansji.
W tym ujęciu rozwój cywilizacji nie wynika wyłącznie z poziomu technologii. Społeczeństwo musi posiadać również zdolność podejmowania ryzyka, przekraczania dotychczasowych granic i adaptowania się do nowych warunków.
Motyw ten jest szczególnie widoczny w powieściach „Pozytonowy detektyw” i „Nagie słońce”, a następnie w późniejszych utworach łączących świat Robotów z uniwersum Fundacji. Asimov stopniowo tworzył rozległą historię przyszłości, w której kolejne modele społeczne powstają, osiągają sukces, a następnie ujawniają własne ograniczenia.
Nie przedstawia więc jednej utopii technologicznej. Zarówno społeczeństwo niedostatecznie wykorzystujące automatykę, jak i społeczeństwo całkowicie od niej uzależnione mogą znaleźć się w kryzysie.
To właśnie zachowanie równowagi staje się jednym z podstawowych problemów. Technologia może uwalniać człowieka od pracy, ale może również powodować społeczną bezczynność. Dostęp do informacji może zwiększać wiedzę, ale także prowadzić do przeciążenia. Automatyczne systemy mogą poprawiać jakość decyzji, a jednocześnie odbierać ludziom możliwość samodzielnego wyboru.
Wizja Asimova nie jest więc ani jednoznacznie technokratyczna, ani antytechnologiczna. Autor był głęboko przekonany o wartości nauki i racjonalnego myślenia. Nie traktował technologii jako zła. Jednocześnie bardzo często pokazywał, że problemy wynikające z jej stosowania są w istocie problemami społecznymi.
Maszyna nie tworzy sama struktury gospodarczej. To społeczeństwo decyduje, kto posiada maszyny, kto korzysta z ich pracy i kto ponosi koszty automatyzacji. Algorytm nie ustanawia sam celów politycznych – ktoś musi zdecydować, jakie rezultaty powinien uznać za pożądane.
Z tego powodu szczególnego znaczenia nabiera edukacja. Asimov przez całe życie zajmował się popularyzacją nauki i był przekonany, że społeczeństwo powinno posiadać zdolność rozumienia świata kształtowanego przez technologię.
W jego wizji największym niebezpieczeństwem nie jest więc wyłącznie pojawienie się inteligentnych maszyn. Groźna może być sytuacja, w której ludzie przestają rozumieć systemy, od których zależy ich życie.
Motyw ten łączy „Roboty” z „Fundacją”. W pierwszym cyklu ludzie mogą stać się nadmiernie zależni od robotów. W drugim całe społeczeństwa tracą wiedzę niezbędną do samodzielnego utrzymywania wysoko rozwiniętej technologii.
Rozwój cywilizacji okazuje się zatem zależny od zachowania ciągłości wiedzy.
W tym sensie szczególnie interesujące jest zadanie Pierwszej Fundacji stworzonej przez Seldona. Oficjalnym celem uczonych zgromadzonych na Terminusie jest opracowanie Encyklopedii Galaktycznej, która ma zabezpieczyć wiedzę upadającego Imperium.
Szybko okazuje się jednak, że sama encyklopedia nie rozwiązuje problemu. Wiedza nie może być jedynie przechowywana. Musi być stosowana, rozwijana i przekazywana kolejnym pokoleniom.
To kolejny element bliski problematyce społeczeństwa postinformacyjnego. Archiwizacja ogromnej liczby danych nie ma większego znaczenia, jeżeli społeczeństwo traci kompetencje pozwalające je rozumieć. Informacja przechowana, ale niemożliwa do właściwej interpretacji, staje się praktycznie bezużyteczna.
Asimov przewidywał również coraz większe znaczenie systemów komputerowych. Jednym z przykładów jest Multivac pojawiający się w licznych opowiadaniach. To olbrzymi komputer, któremu ludzie powierzają rozwiązywanie najbardziej skomplikowanych problemów.
Multivac przetwarza ogromne zbiory danych i udziela odpowiedzi niedostępnych dla pojedynczego człowieka. Już tutaj pojawia się model społeczeństwa zależnego od infrastruktury obliczeniowej.
W opowiadaniach Asimova komputer nie zawsze stanowi zagrożenie. Czasami jest niezwykle skutecznym narzędziem. Problem pojawia się wtedy, gdy ludzie przestają być zdolni do samodzielnego podejmowania decyzji albo nie potrafią zweryfikować rezultatów generowanych przez maszynę.
Społeczeństwo postinformacyjne Asimova można więc przedstawić jako system funkcjonujący pomiędzy trzema rodzajami podmiotów: człowiekiem, instytucją i maszyną. Każdy z nich posiada informacje i zdolności niedostępne pozostałym. Fundamentalnym pytaniem staje się sposób podziału kompetencji między nimi.
Człowiek posiada wartości, doświadczenie i zdolność moralnego wyboru. Instytucje zapewniają trwałość organizacji i możliwość koordynowania działań wielkich zbiorowości. Maszyny dostarczają możliwości obliczeniowych przekraczających ludzkie zdolności. Dopiero współdziałanie tych elementów może stworzyć stabilny system.
Asimov wielokrotnie pokazuje jednak, że zachowanie równowagi jest trudne. Jeżeli władzę całkowicie przejmą ludzie, mogą kierować się emocjami, uprzedzeniami i krótkoterminowym interesem. Jeżeli zbyt wielką rolę otrzymają instytucje, system może skostnieć. Jeżeli decyzje zostaną całkowicie przekazane maszynom, pojawia się problem ludzkiej wolności.
Z tego punktu widzenia jego utwory zachowują dużą wartość jako materiał do analizy przemian technologicznych. Nie dlatego, że Asimov dokładnie przewidział współczesne urządzenia, lecz dlatego, że rozpoznał część problemów powstających wtedy, gdy przetwarzanie informacji staje się jednym z najważniejszych mechanizmów organizacji społeczeństwa.
Wizja ta obejmuje również politykę. Psychohistoria jest w istocie narzędziem zarządzania całymi społeczeństwami. Jeżeli przyszłe zachowanie zbiorowości da się z określonym prawdopodobieństwem obliczyć, polityka przestaje być jedynie sztuką reagowania na wydarzenia. Może stać się próbą świadomego sterowania procesami społecznymi.
Jednocześnie Asimov pozostawia bardzo ważne zastrzeżenie. Nawet najlepszy model pozostaje modelem rzeczywistości, a nie rzeczywistością samą. Nie uwzględnia każdego zdarzenia i każdej innowacji. Zawsze może pojawić się „Muł”, czyli czynnik wykraczający poza przyjęte założenia.
Można więc powiedzieć, że Asimov przewidywał nie tylko możliwość powstawania społeczeństwa opartego na wielkich zbiorach danych, lecz także podstawowy problem związany z ich wykorzystaniem – pokusę utożsamienia wysokiego prawdopodobieństwa z pewnością.
Prognoza może wskazywać najbardziej prawdopodobny scenariusz, ale nie oznacza to, że taki scenariusz musi się zrealizować. Im bardziej społeczeństwo będzie polegało na prognozach, tym poważniejsze mogą być konsekwencje błędnych założeń.
Właśnie dlatego twórczość Asimova może być traktowana nie jako zbiór przepowiedni, lecz jako zestaw eksperymentów myślowych. Autor konstruuje określony model społeczeństwa, wprowadza nową technologię lub instytucję, a następnie obserwuje wynikające z niej konsekwencje.
Najbardziej interesujące okazują się zazwyczaj konsekwencje niezamierzone. Robot zaprojektowany do ochrony człowieka może ograniczać jego wolność. Społeczeństwo całkowicie zautomatyzowane może utracić zdolność do ekspansji. System przewidujący przyszłość może sam stać się czynnikiem zmieniającym tę przyszłość. Powszechny dostęp do technologii może nie prowadzić do równości, jeśli kontrola nad zaawansowaną wiedzą pozostaje w rękach niewielkiej grupy.
W tym sensie Asimov pozostaje twórcą szczególnie interesującym dla refleksji nad społeczeństwem postinformacyjnym. Dostrzegał bowiem, że najbardziej złożone problemy przyszłości nie będą wynikały wyłącznie z niedostatku technologii. Mogą wynikać właśnie z jej sukcesu.
Im więcej informacji potrafi zgromadzić społeczeństwo, tym ważniejsze stają się narzędzia ich selekcji. Im bardziej rozwinięta staje się automatyzacja, tym istotniejsze jest pytanie o miejsce człowieka w systemie produkcji. Im skuteczniejsza będzie sztuczna inteligencja, tym trudniejsze stanie się określenie granic jej wpływu na ludzkie decyzje.
W konsekwencji najważniejszym zagadnieniem nie jest sama technologia, ale zdolność społeczeństwa do dostosowywania norm moralnych, prawnych i politycznych do jej rozwoju. Asimov pokazuje bowiem wielokrotnie, że postęp techniczny może być znacznie szybszy niż rozwój struktur społecznych.
Człowiek przyszłości pozostaje u niego człowiekiem posiadającym podobne słabości jak człowiek współczesny. Nadal pragnie władzy, obawia się zmian, ulega uprzedzeniom, popełnia błędy i próbuje chronić własne interesy. Nowa technologia nie likwiduje tych cech, lecz przenosi je do innych warunków.
Z tego powodu dylematy bohaterów Asimova zachowują znaczenie mimo zmian technologicznych zachodzących od czasu powstania jego najważniejszych utworów. Problem odpowiedzialności za decyzję podjętą na podstawie danych, granic automatyzacji, możliwości przewidywania zachowań społecznych czy zależności człowieka od maszyny pozostaje problemem przede wszystkim społecznym.
Science fiction spełnia w takim ujęciu funkcję znacznie szerszą niż rozrywka. Pozwala zwiększyć dystans wobec współczesnych problemów. Umieszczając konflikty w odległej przyszłości i na innych planetach, autor może analizować mechanizmy społeczne bez bezpośredniego odwoływania się do bieżących sporów politycznych.
To właśnie stanowi jedną z największych wartości twórczości Asimova. Nie wszystkie jego przewidywania technologiczne muszą się sprawdzić, aby pytania, które stawiał, pozostały aktualne. Jego literatura zwraca uwagę na fakt, że każde rozwiązanie techniczne zmienia warunki społeczne, ale nie usuwa automatycznie problemów moralnych i politycznych.
Możliwość przewidywania procesów społecznych nie eliminuje wolności człowieka. Automatyzacja pracy nie rozwiązuje sama problemu sprawiedliwego podziału dóbr. Inteligentna maszyna nie zwalnia społeczeństwa z odpowiedzialności za określenie zasad jej działania. Powszechny dostęp do informacji nie oznacza jeszcze powszechnego dostępu do wiedzy.
Właśnie to ostatnie rozróżnienie wydaje się szczególnie istotne dla społeczeństwa postinformacyjnego. Informacja może być wszechobecna, ale wiedza wymaga jej uporządkowania, a mądrość – właściwego wykorzystania. Można posiadać ogromne zasoby danych, a jednocześnie podejmować błędne decyzje.
Asimov przedstawiał przyszłość, w której coraz większą rolę odgrywają systemy informacyjne, roboty i modele matematyczne, ale ostatecznie najważniejszym elementem pozostaje człowiek oraz przyjmowany przez niego system wartości. Technologia może wspierać racjonalność, lecz nie odpowiada sama na pytanie, jaki cel powinien zostać uznany za właściwy.
Dlatego społeczno-polityczna wizja Asimova zasługuje na analizę wykraczającą poza historię literatury science fiction. „Fundacja” i cykl robotyczny mogą być odczytywane jako rozbudowane studia różnych modeli społeczeństwa przyszłości. Autor pokazuje zarówno korzyści wynikające z automatyzacji i rozwoju wiedzy, jak i możliwość pojawienia się nowych zależności, nierówności oraz form kontroli.
Jego społeczeństwo przyszłości nie jest ani utopią, ani prostą dystopią. Jest światem, w którym rozwój nauki nieustannie zmienia warunki życia, ale nie usuwa podstawowych konfliktów ludzkich. Człowiek zdobywa coraz większą władzę nad materią i informacją, a jednocześnie musi wciąż na nowo odpowiadać na pytanie, w jaki sposób tej władzy używać.
W tym znaczeniu Asimov nie tyle przewidział społeczeństwo postinformacyjne, ile trafnie wskazał wiele problemów, które pojawiają się w społeczeństwie coraz bardziej uzależnionym od informacji, algorytmów i automatyzacji. Najważniejszym spośród nich pozostaje pytanie o zachowanie ludzkiej autonomii w świecie, w którym maszyny mogą wiedzieć więcej, liczyć szybciej i coraz skuteczniej przewidywać skutki ludzkich działań.
Twórczość Asimova sugeruje, że odpowiedzią nie może być ani całkowite odrzucenie technologii, ani bezwarunkowe podporządkowanie się jej możliwościom. Konieczne pozostaje zachowanie równowagi pomiędzy wiedzą techniczną, odpowiedzialnością moralną i wolnością człowieka. To właśnie ta problematyka sprawia, że jego powieści, mimo iż powstawały wiele dziesięcioleci temu, nadal mogą stanowić wartościowy materiał do rozważań nad społecznymi konsekwencjami rozwoju technologii informacyjnych i sztucznej inteligencji.
Warto również poprawić zapis bibliograficzny podany w pierwotnym materiale. Powieść nagrodzona Hugo i Nebulą nosi tytuł „The Gods Themselves”, nie „Good for Themselves”, i została opublikowana w 1972 roku. Asimov uzyskał doktorat z biochemii na Columbia University w 1948 roku, a od 1949 roku był związany z Boston University School of Medicine. Te korekty nie zmieniają jednak zasadniczego znaczenia jego dorobku: połączenia wykształcenia naukowego z niezwykle rozbudowaną refleksją nad przyszłością społeczeństwa, technologii i człowieka.
(15) Asimov I., Good for Themselves, New York 1971.
(16) Asimov I., cykl Fundacja, Poznań 1990-1992; cykl Roboty, Warszawa 1993-1994.